Teksty

Krzysztof Pęciński. Między materią, znakiem i pamięcią

Krzysztof Pęciński, 1994

Historia Krzysztofa Pęcińskiego nie układa się w prostą opowieść o artyście, który wyjechał z Polski i został zapomniany. Łączy formację toruńską, eksperymentalne środowiska Warszawy, wieloletnią obecność w Winterthur oraz wystawy w kilku krajach. Problemem nie jest więc brak dorobku ani brak dawnej recepcji, lecz rozdzielenie świadectw pomiędzy dwa obiegi artystyczne, archiwa, kolekcje prywatne i pamięć osób. Właśnie dlatego Pęciński domaga się dziś nie tyle przypomnienia, ile ponownego opracowania.

Biografia pomiędzy dwoma obiegami

Krzysztof Pęciński urodził się 20 listopada 1940 roku w Warszawie. Od 1960 do 1966 roku studiował na Wydziale Sztuk Pięknych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, gdzie uzyskał dyplom z malarstwa i pedagogiki artystycznej. Toruńskie lata są pierwszym ważnym, a nadal niedostatecznie rozpoznanym etapem jego biografii. Dotyczą nie tylko akademickiego wykształcenia, lecz także kontaktów środowiskowych i doświadczeń, z których wyrastała późniejsza otwartość artysty na eksperyment.

Po studiach Pęciński wrócił do Warszawy i znalazł się w kręgu środowisk zainteresowanych poszerzaniem granic dzieła. Dotychczas zgromadzona dokumentacja wiąże go między innymi z Galerią Współczesną, Galerią Sigma i Galerią EL. W 1972 roku powstały realizacje „Morfologia żółci” oraz „Yellow Line”. Ich dokładny charakter, kontekst ekspozycyjny i miejsce w polskiej neoawangardzie wymagają dalszej kwerendy. Już ten fragment twórczości pokazuje jednak artystę, dla którego kolor, materiał i sytuacja wystawiennicza były sposobami badania procesu, a nie wyłącznie składnikami obrazu.

Przeprowadzka do Szwajcarii w 1976 roku nie była nagłym zerwaniem. Pęciński wystawiał w Winterthur już w 1973 roku, a od 1978 roku należał do Künstlergruppe Winterthur. Miasto stało się jego głównym miejscem pracy, siecią relacji i drugim środowiskiem artystycznym. Stąd jego prace trafiały na wystawy w Bazylei, Liestal, Nowym Jorku, Wiedniu, Florencji, San Gimignano, Kopenhadze i Australii. W Polsce ważnym momentem ponownej obecności była wystawa „Krzysztof Pęciński. Obrazy z lat 1981 do 1991”, pokazana w maju 1992 roku w Centrum Sztuki Studio im. Stanisława Ignacego Witkiewicza w Warszawie.

Ta chronologia podważa wygodny podział na okres polski i szwajcarski. W obu krajach artysta był obecny, ale w odmienny sposób. W Winterthur pozostał częścią lokalnej pamięci, środowiska i prywatnych kolekcji. W Polsce zachowały się istotne ślady jego formacji i aktywności, lecz nie zostały połączone z późniejszym dorobkiem. Dwie części biografii funkcjonowały obok siebie, bez wspólnego archiwum i bez syntezy, która pozwalałaby zobaczyć ciągłość jego poszukiwań.

Krzysztof Pęciński – Ferroxydy

Rdza jako obraz czasu

Od początku lat siedemdziesiątych Pęcińskiego interesowały materiały mocne i nieustępliwe, takie jak beton, żelazo, blacha oraz powierzchnie poddane zużyciu. Malował fragmenty maszyn, wagony towarowe, zatarte napisy i ślady nalepionych dokumentów. W lokalnej pamięci zachował się także jego gest ustawienia zardzewiałego Volkswagena Garbusa na schodach Kunstmuseum Winterthur. Nie była to prowokacja oderwana od malarstwa. Pokazywała, że obraz może istnieć w znalezionej rzeczy, a czas, korozja i zużycie mogą być równoprawnymi środkami artystycznymi.

Najbardziej osobnym osiągnięciem Pęcińskiego stały się prace określane w materiałach jako Ferroxydy. Artysta nanosił na podłoże sproszkowane żelazo i uruchamiał proces jego utleniania. Początkowo szara warstwa zmieniała się w rdzę, przyjmując odcienie od jasnych, niemal miodowych tonów po głębokie brązy i czerwienie. Efekt zależał od proporcji składników, wilgoci i czasu, ale również od decyzji artysty, który obserwował reakcję, powracał do obrazu i wielokrotnie korygował kompozycję.

Znaczenie tej techniki nie sprowadza się do materiałowej oryginalności. Pęciński dopuścił do obrazu proces, którego nie można w pełni kontrolować. Czas przestał być tematem przedstawienia, ponieważ zaczął fizycznie współtworzyć dzieło. Rdza była jednocześnie zmianą, erozją i zapisem trwania. Obraz nie udawał starej powierzchni. Naprawdę podlegał przemianie. W tym sensie Ferroxydy sytuują się pomiędzy malarstwem materii, praktyką procesualną i refleksją nad nietrwałością nośnika.

Na rdzawych polach pojawiają się uproszczone figury, strzały, koła, znaki ludzi i zwierząt, obrazy narodzin, walki, lęku, śmierci i wzajemnej zależności. Ich archaizujący charakter nie powinien być traktowany jako dekoracyjny prymitywizm. Pęciński szukał formy maksymalnie skondensowanej, zdolnej pomieścić sprzeczne doświadczenia. Ważnym kontekstem były jego podróże do Australii oraz Papui Nowej Gwinei i zainteresowanie językami wizualnymi kultur rdzennych. Dzisiaj wątek ten wymaga krytycznego opracowania, bez powtarzania egzotyzującego języka części dawnych recenzji. Trzeba odróżnić realne źródła, swobodną projekcję artysty oraz interpretacje narosłe wokół jego twórczości.
W pracach Pęcińskiego materia i symbol pozostają w stałym napięciu. Żelazu przeciwstawiał niekiedy złoto płatkowe. To, co koroduje i ujawnia działanie czasu, spotykało się z materiałem kojarzonym z trwałością, sakralnością i ikoną. Podobną funkcję pełnił motyw Ikara. Nie był tylko figurą klęski, lecz znakiem ambicji artysty, który próbuje przekroczyć ograniczenia natury, używając środków zaczerpniętych właśnie z natury.

Krzysztof Pęciński – 1/7, litografia, 1987
Krzysztof Pęciński – Artist’s Proof, litografia, 1986

Pejzaż jako dalszy ciąg, nie zerwanie

W późniejszym okresie Pęciński odszedł od rdzy i zwrócił się ku pejzażom. Ciemne równiny, spiętrzone chmury i wąskie prześwity światła bywają przedstawiane jako zerwanie z wcześniejszą fazą. Takie ujęcie jest zbyt proste. Zmieniły się środki, lecz pozostało zasadnicze pytanie o czas, przemianę i granicę widzialnego. W Ferroxydach czas osadzał się w materii. W pejzażach ujawniał się jako chwilowy układ światła, który za moment przestanie istnieć.

W pośmiertnym tekście opublikowanym w „Der Landbote” w czerwcu 2003 roku krajobraz Pęcińskiego został opisany jako zarazem naturalny i abstrakcyjny. To trafna wskazówka. Artysta nie dokumentował konkretnego miejsca, lecz wydobywał elementarną relację nieba, ziemi, ciemności i światła. Późne obrazy nie są więc ucieczką od eksperymentu do tradycyjnego malarstwa. Stanowią inną próbę uchwycenia procesu, tym razem bez reakcji chemicznej, za pomocą gestu, światła i horyzontu.

Takie spojrzenie pozwala uniknąć hierarchizowania dorobku. Ferroxydy pozostają jego najbardziej rozpoznawalnym i oryginalnym zespołem, ale nie powinny przesłonić wcześniejszych działań ani późnych pejzaży. Dopiero zestawienie tych obszarów pokazuje konsekwencję artysty, który zmieniał język, lecz wracał do tych samych napięć: pomiędzy rozpadem i trwaniem, naturą i konstrukcją, doświadczeniem indywidualnym i znakiem mającym ambicję uniwersalności.

 

Artysta obecny i nieobecny

Tytuł realizowanego obecnie projektu „Krzysztof Pęciński. Artysta obecny – nieobecny” nie opisuje prostego zapomnienia. Pęciński jest obecny w dziełach, katalogach, artykułach prasowych, archiwum rodzinnym, kolekcjach prywatnych oraz pamięci środowiska Winterthur. Jest zarazem nieobecny w pełnym opracowaniu historyczno-artystycznym, które połączyłoby okres toruński, warszawski i szwajcarski. Nieobecność jest tu skutkiem rozproszenia źródeł, a nie braku znaczenia.

Z tej diagnozy wyrósł projekt, który zainicjowałam i nad którym sprawuję opiekę merytoryczną. Fundacja Sztuka Obecna realizuje jego część organizacyjną, dokumentacyjną i komunikacyjną we współpracy z rodziną artysty. Prace obejmują rekonstrukcję biografii, weryfikację listy wystaw, identyfikację dzieł, kwerendy w Polsce i Szwajcarii, digitalizację dokumentów oraz rozmowy z osobami, które znały Pęcińskiego. Szczególnie ważne są dziś materiały rodzinne i środowiskowe, ponieważ wiele informacji nie trafiło do instytucjonalnych archiwów.

Projekt został objęty Honorowym Patronatem Wydziału Sztuk Pięknych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Partnerem szwajcarskim jest Muzeum Polskie w Rapperswilu. Istotnym punktem odniesienia pozostaje Winterthur, gdzie nadal żywa jest pamięć o artyście i gdzie znajdują się dzieła oraz dokumenty wymagające rozpoznania. Tak zbudowana sieć nie służy jedynie promocji nazwiska. Ma umożliwić krytyczną weryfikację faktów i odtworzenie relacji, bez których międzynarodowa biografia Pęcińskiego pozostanie zbiorem osobnych epizodów.

Długofalowym celem jest stworzenie podstaw pierwszego całościowego opracowania dorobku, publikacji online i wystawy retrospektywnej. Kolejność jest tu istotna. Wystawa powinna być rezultatem badań, a nie ich substytutem. Zanim powstanie narracja podsumowująca, konieczne jest ustalenie chronologii, proweniencji prac, technologii oraz historii ich prezentowania i odbioru. Dopiero wtedy Pęciński będzie mógł zostać wpisany nie tylko w historię polskiej sztuki emigracyjnej, lecz także w szerszą historię europejskich praktyk materialnych i procesualnych drugiej połowy XX wieku.

Projekt pozostaje otwarty na nowe źródła. Poszukiwane są prace, fotografie, katalogi, zaproszenia, korespondencja, nagrania, dokumenty oraz wspomnienia dotyczące Krzysztofa Pęcińskiego. Kontakt z zespołem: fundacja@sztukaobecna.eu

Krzysztof Pęciński, blacha trawiona
Krzysztof Pęciński – 4/20, litografia, 1970

O Fundacji Sztuka Obecna

Fundacja Sztuka Obecna powstała z przekonania, że sztuka jest naprawdę obecna wtedy, gdy pozostaje w relacji z ludźmi. Dlatego nie ogranicza się do ochrony dorobku, lecz tworzy sytuacje, w których dzieła mogą być oglądane, badane, interpretowane i przeżywane na nowo. Łączy artystów, rodziny twórców, badaczy, instytucje, odbiorców i biznes. Do każdego projektu dobiera formę, która najlepiej odpowiada jego sensowi: wystawę, publikację, spotkanie, program edukacyjny albo narzędzie cyfrowe. Art Rental wprowadza z kolei oryginalne dzieła do przestrzeni pracy i codziennego życia. Archiwum jest tu początkiem drogi, nie jej celem. Katalogowanie, digitalizacja i badania mają prowadzić dalej, do nowych interpretacji, publikacji, wystaw i rozmowy publicznej. W ten sposób Fundacja rozwija projekty poświęcone Krzysztofowi Pęcińskiemu, Eugeniuszowi Sawczynowi i Stanisławowi Cukrowi, opracowując ich dorobek i otwierając go na nowych odbiorców. Równolegle wspiera współczesnych artystów i buduje nowe modele kontaktu ze sztuką, tak aby była ona obecna nie tylko w instytucjach, lecz także w doświadczeniu codziennym.

 

Wybrane źródła i materiały

  1. „Krzysztof Pęciński. Obrazy z lat 1981 do 1991”, katalog wystawy, Centrum Sztuki Studio im. Stanisława Ignacego Witkiewicza, Warszawa, 1992
  2. Kathrin Gebert-Kuhn, „Korespondencje na papierze. Henking i Pęciński w Atelier-Galerie Krause”, „Der Landbote”, nr 130, 10 czerwca 1997
  3. „Znaki świata, pożegnanie”, „Der Landbote”, 17 czerwca 2003, s. 16
  4. „Zatrzymać czas. Pęciński i Honegger w Galerie Meier w La Chaux-de-Fonds”, „L’Impartial”, 29 kwietnia 1995
  5. Materiały rodzinne, dokumentacja wystaw oraz archiwalia gromadzone w ramach projektu „Krzysztof Pęciński. Artysta obecny – nieobecny”